Rzeżączka niewątpliwie należy do najbardziej znanych chorób wenerycznych, większość osób kojarzy jednak przede wszystkim nazwę tego schorzenia, nie wiedząc nic o jego przyczynach, a także pierwszych niepokojących objawach, które, być może, powinny skłonić chorego do odwiedzenia lekarza wenerologa w celu zrobienia podstawowych badań. Chociaż rzeżączka to najpopularniejsze określenie na nasieniotok, to oczywiście można spotkać się także z innymi, mniej lub bardziej specjalistycznymi określeniami tejże choroby. Wiewiór bądź tryper to tylko niektóre z ciekawszych przykładów. 

W przypadku mężczyzn, pierwsze objawy świadczące o wystąpieniu tej choroby można zauważyć już po kilku dniach od odbycia ryzykownego stosunku seksualnego. Pierwszym niepokojącym symptomem może być wyciek ropy z cewki moczowej. Należy również uważnie obserwować swój organizm podczas wizyty w toalecie, gdyż kiedy w czasie oddawania moczu pojawia się ostry ból, pieczenie, swędzenie – jest to niepokojące. U zakażonego mężczyzny bolesny jest także każdy wzwód oraz wytrysk – im bardziej intensywne podniecenie, tym bardziej spotęgowane dolegliwości bólowe. Jeśli zaś chodzi o kobiety, trudniej jest zauważyć pierwsze objawy choroby, są one praktycznie niezauważalne. Bardzo często mogą być one także mylone z zupełnie inną chorobą, na co zwracają uwagę specjaliści dermatolodzy-wenerolodzy.

Pisząc o rzeżączce, nie da się nie wspomnieć o jej przyczynach i procesach zachodzących w ludzkim organizmie, które przyczyniają się do jej powstania. Rzeżączka to choroba powodowane przez dwoinkę rzeżączki, nieruchliwą bakterię tlenową, która, choć bardzo mała, mikroskopijnych rozmiarów, może spowodować bardzo wiele szkód w ludzkim ciele. Przenoszona jest ona drogą płciową i właściwie kontakty seksualne są jedynym sposobem, aby nabawić się tej niezwykle niebezpiecznej choroby. Oczywiście należy tutaj wykluczyć sytuację, w której kobieta ciężarna zakazi się tym drobnoustrojem – wtedy ryzyko zainfekowania płodu jest bardzo wysokie i najczęściej u dzieci już po porodzie widać zmiany w organizmie, które spowodowały dwoinki. Warto jednak zauważyć, że bakteria rzeżączki powoduje nie tylko dolegliwości dróg rodnych i układu moczowego, ale również wielu innych organów, tkanek i komórek, skutecznie zakłócając w ten sposób pracę całego organizmu.

Osoby, które odkrywają, że chorują na rzeżączkę, bardzo często są przerażone, ponieważ nie zdają sobie sprawy z tego, że choroba ta jest stosunkowo łatwo wyleczalna. W jaki sposób przebiega kuracja? Oczywiście, istnieje wiele metod wyeliminowania tej choroby, jednak każda z nich zakłada uprzednią konsultację lekarską.O podejrzeniu zakażenia należy poinformować lekarza pierwszego kontaktu, ginekologa bądź wenerologa – ci specjaliście powinni wiedzieć, jakie kroki dokładnie podjąć w celu wyeliminowania tej choroby. Rozpoczęcie kuracji zakłada przyjmowanie środków farmakologicznych i wykonanie odpowiednich testów diagnostycznych w celu potwierdzenia, czy rzeczywiście, w układzie płciowym danego pacjenta znajdują się groźne szczepy dwoinka rzeżączki.

Badanie na rzeżączkę metodą PCR zamówisz online ze strony: https://drwenerolog.pl/produkt/test-na-rzezaczke/

Najlepiej jednak jest nie doprowadzać do sytuacji, w której trzeba leczyć rzeżączkę – dużo bezpieczniej jest w ogóle nigdy nie doprowadzić do sytuacji zakażenia. Jak wygląda dokładnie profilaktyka rzeżączki, vel. wiewióra? Jak łatwo się domyślić, najłatwiejszym sposobem na uniknięcie choroby jest wstrzemięźliwość seksualne i współżycie tylko z jednym stałym partnerem. W życiu jednak zdarzają się bardzo różne sytuacje, niektórzy zmieniają partnerów seksualnych bardzo często, ryzyko zakażenia jest w takich przypadkach wprost proporcjonalne do częstotliwości uprawiania seksu z innymi osobami. Należy zawsze używać prezerwatyw, bądź też, jeśli jest się kobietą, prosić partnera o zabezpieczanie się. Wykonanie tej prostej i szybkiej czynności naprawdę może pomóc w uniknięciu wiele bólu i cierpienia, które skutecznie i na długo potrafią utrudnić ludziom życie. Dobrze jest więc zadbać o to, by w portfelu bądź torebce zawsze posiadać jedną awaryjną prezerwatywę.

Artykuł autorstwa redakcji portalu drwenerolog.pl